Pewnego dnia niestrudzony wędrowiec Dudek dotarł na ulicę Ogrodową. Właśnie chciał uciąć sobie drzemkę, kiedy nagle poczuł wyjątkowe zapachy. Nad całą ulicą unosił się aromat orientalnych przypraw, pieczonego ciasta, przekąsek z pysznym serem, świeżych pomidorów i innych smakowitości. Kierowany zapachami Dudek, leciał więc dalej i dalej, aby dowiedzieć się skąd dokładnie dobiegają. Wreszcie dotarł do kamienicy z numerem 10, w której na każdym piętrze ktoś krzątał się w kuchni.
